Zostać tam na zawsze...
Obiecuję, że tu zawrę wszystkie ostatnie miejsca, które pragnę zwiedzić, lub chociaż zobaczyć.
La Ramblas. "Ogromny deptak handlowy z niezliczoną ilością straganów z kwiatami, książkami i pamiątkami. Zaprojektowany został na wzór francuskich bulwarów, z centralnym chodnikiem do spacerowania, jezdnią dla ruchu kołowego po jego obu stronach i drzewami posadzonymi wzdłuż całej długości. Jest ciągiem alei o różnych nazwach i odmiennym wyglądzie. ". Na La Ramblas codziennie widuje się tłumy.
Ruszamy w dalszą podróż. Jesteśmy na Tibidabo, najwyższym wzniesieniu Barcelony.
Widok z Tibidabo
Dzieci jeżdżące na karuzeli, a za nimi widok na Barcelonę.
Kolejnym miejscem jest La Barceloneta, dzielnica rybacka, gdzie możemy zasmakować różnych przysmaków z ryb i owoców morza oraz wybrać się na spacer pomiędzy wąskimi, nieco zniszczonymi uliczkami.
Teraz idziemy na Barri Gotic, gotycką dzielnicę, gdzie możemy zobaczyć m.in: Palau de la Generalitat (Pałac Parlamentu), Casa de la Ciutat (ratusz), La Seu (gotycka katedra).
Casa de la Ciutat
Palau de la Generalitat
Saló de Cent (Sala Rady Stu)
La Seu
Ostatnim miejscem jest Casa Batllo. Piękny budynek, bogato zdobiony, mający motywy zwierzęce.
To koniec mojej podróży marzeń po Barcelonie. Przy okazji zapewne wstąpiłabym do różnych restauracji, by zasmakować tutejszego jedzenia, oraz wybrałabym się na kilka długich spacerów, czyż nie miło by było zgubić się w Barcelonie?


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz